Usłyszałem
moje jedzenie. Wymruczałem to sobie kilka razy pod nosem i pomyślałem: jeje, kiepsko brzmi ta zbitka. A tu proszę: to nie żadne moje jedzenie, tylko
MoJedzenie, pomysłowa nazwa młodego bloga ciepło pisanego przez anonimową Mamę Chłopca, która mimo zalatania i zapracowania znajduje czas na kulinarne eksperymenty (na przykład hodowanie zakwasu, bo sama piecze chleb) i potem ich opisywanie. Polecamy!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz