02.07.2011

Muskularność z garbnikiem

Od pewnego czasu „Informator Żoliborza” raczy swoich czytelników rozmowami z Piotrem Krajczyńskim, który prowadzi sklep dobrewina.pl. W ostatniej rozmowie szczególne wrażenie zrobiła na nas odpowiedź sommeliera (tak P. Krajczyńskiego nazywa „Informator”) na pytanie o to, czym się objawia słodycz w winie wytrawnym:
Zazwyczaj następstwem drugoplanowej słodyczy jest duża koncentracja owoców, wiek wina oraz szczepy. Wielokrotnie spotykam wina, które mimo dobrej esencjonalności, muskularności z dobrym garbnikiem, nie dają się zwalczyć przyjemnej taninie i sam finisz przyozdabiają miękkim, welurowo gładkim, ciemnym jagodowo-porzeczkowym finiszem, który przy akompaniamencie gorzkiej czekolady pozostawia błogie wspomnienia.
Szczepy następstwem słodyczy!
Wino zwalczane przez taninę!
Finisz przyozdobiony finiszem!

Nie da się ukryć, takich doznań językowych nie mógł nam dostarczyć tapicer, który kiedyś miał zakład w suterenie, gdzie teraz urzęduje ktoś, kto potrafi powiedzieć, że cierpkość i ostrość to niuanse charakteryzujące wino, o których bezwzględnie powinien wiedzieć sommelier zajmujący się winem.

Dopisek
Całą rozmowę można przeczytać tutaj, na końcu strony siódmej.

Dopisek
ZD z „Informatora” (najprawdopodobniej sam naczelny) przysłał nam e-mail:

Dziękuję za zainteresowanie się i wnikliwą lekturę naszej gazety. W przypadku kolejnych wpisów proszę jedynie o podawanie oprócz tytułu gazety, także adresu naszej strony internetowej: http://www.infzoliborza.waw.pl/. Pozdrawiam.

Albo ZD przeczytał nasz wpis po łebkach, albo udaje Greka, albo mu wszystko jedno kto, o czym i jak plecie w jego gazetce.

Dopisek
Zajrzeliśmy do „Informatora” po rocznej przerwie. W numerze 10/2012 pan Krajczyński uraczył czytelników takim zdaniem: Ciekawostką jest fakt, że winnice produkujące vinho verde różnią się znacząco od tych, które znamy z tradycyjnych winnic.

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz