Co to takiego? To jest to, co widać, jak się w programie pakietu Microsoft Office 2010 otworzy kartę Plik. Oto fragment tego czegoś w Wordzie:
W odróżnieniu od innych kart, które umożliwiają pracę „w dokumencie”, Backstage służy do pracy „na dokumencie”, od zewnątrz, jakby na zapleczu. No właśnie: zaplecze. Czy nie można było tego tak nazwać, zamiast wciskać do polszczyzny kolejne obce słowo? Office, Word – zgoda, nazwy własne. Ale Backstage?
Dopisek
Tak o Backstage'u pisze Microsoft – klik.
21.09.2012
Backstage w Offisie
Etykiety (tagi):
anglicyzmy
,
Microsoft
,
programy komputerowe
,
tłumaczenia
Subskrybuj:
Komentarze do posta
(
Atom
)
Brak komentarzy :
Prześlij komentarz