03.10.2008

Sprzęt AGD

Do napisania paru zdań na ten temat sprowokowała nas ambasada USA, która niedawno ogłosiła wyprzedaż aukcyjną używanych mebli domowych, biurowych oraz sprzętu AGD.

Skrót AGD znaczy artykuły gospodarstwa domowego, więc wyrażenie sprzęt AGD to bełkot. Niestety, jest tak rozpowszechnione - przed chwilą za pomocą Google'a znaleźliśmy 2 680 000 przypadków jego użycia - że jego niepoprawności nie zauważają nawet językoznawcy
z poradni językowej PWN, którzy nie reagują, gdy pojawia się ono
w
zadawanych im pytaniach (można się o tym przekonać tutaj).

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN (2006) podaje przykład
poprawnego użycia tego skrótu (W tym sklepie jest bogaty wybór AGD), ale do tego się ogranicza - nie pokazuje, jakie jego użycie jest niepoprawne. Warto by to skorygować w następnym wydaniu.

Dopisek
Coś nas tknęło i wpisaliśmy do Google'a artykuły AGD. Jak Państwo myślą, jaki wynik? 125 000! Matko złota!, jak mawia pewna sympatyczna pani sekretarz redakcji.

Dopisek
Dzisiaj (9.10.08) Dział Gospodarczy Ambasady obiecał nam, że przy następnej okazji ogłoszenie będzie wyglądało tak:
AMBASADA USA
ogłasza
WYPRZEDAŻ AUKCYJNĄ UŻYWANYCH
MEBLI DOMOWYCH I BIUROWYCH
ORAZ SPRZĘTU GOSPODARSTWA DOMOWEGO
Trzymamy za słowo.

3 komentarze :

  1. Cóż, czysta wygoda, bo skoro jest już skrót AGD, to po co przerabiać go na GD tylko na okoliczność dodania słowa "sprzęt" i zaciemniać sprawę. Bo że wyrażenie jest już za częste, żeby je w kółko rozwijać, zwłaszcza "w branży", to chyba jasne. Z historii, trochę inne okoliczności: en.wikipedia.org/wiki/Penhill -- P-celtyckie 'penn' (góra) + hill; radykalniejszy przykład, z 3ma powtórzeniami, wypadł mi niestety z pamięci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Westernizacja języka staje się poprostu wygodna. Używamy kodów i skrótów do szybkiego porozumiewania się. Prawda że nie jest to język oficjalny, ale co młodsze pokolenie nie rozumie już języka oficjalnego. Odchodzi się od niego w ich ulubionych mediach - TV i internecie, więc dlaczego mieliby go rozumieć, skoro nie mają styczności

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałem notkę i... faktycznie! Też często piszę, (nawet w ostatnim wpisie na moim blogu) o sprzęcie AGD. To już taki standard językowy - ciężko będzie się tego oduczyć... Pozdrawiam! i zapraszam :)

    http://ekonomiczneperspektywy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń