23.05.2010

Wybijanie nieśmiertelników

Przejście podziemne koło Dworca Centralnego w Warszawie, dziś:


Uniwersalny słownik języka polskiego PWN (2003):
nieśmiertelnik bot. «roślina zielna, zwykle pochodzenia egzotycznego, o suchych kwiatach długo utrzymujących się w bukietach; suchokwiat»:
Nieśmiertelniki służą do wyrobu trwałych zimowych bukietów i wieńców.
m III, D. -a, N. ~kiem; lm M. -i; zwykle w lm.

4 komentarze :

  1. Witam,
    sądzę, że mamy tu do czynienia z ewidentnym nienadążaniem autorów słownika za rzeczywistością. Wystarczy sprawdzić częstotliwość występowania wyrazu "nieśmiertelnik" za pomocą wyszukiwarki Google, aby się przekonać, że funkcjonuje on przede wszystkim jako nazwa tzw. tabliczek tożsamości, czyli kawałka blachy z wybitymi nań danymi personalnymi, noszonego przez żołnierzy, a służącego - jak łatwo się domyślić - do ich identyfikacji, zwłaszcza pośmiertnej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. To prawda, może tylko z jednym zastrzeżeniem: autorzy pewnie nadążają, nie nadążają same słowniki, ich produkcja, a im słownik obszerniejszy, trudniejszy do uaktualnienia i trudniejszy do sprzedania w nowej wersji - tym bardziej.

    Też pozdrawiamy. :) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co nie zmienia faktu ze brzmi to rewelacyjnie.
    Posmak metafizyczno-deratyzacyjny + paradoksy z kregu Zen-Talmud-relatywistyczna mechanika kwantowa + kontekst punktu Uslug dla Ludnosci.

    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. U psa to się chyba nazywa adresówka... nieśmiertelnik u zwierzęcia brzmi dużo bardziej niesmacznie niż roznoszące się 'umrzeć' zamiast 'zdechnąć' (w sumie roznoszące się naturalnie, poza wsią częściej ktoś umiera niż coś zdycha...).

    OdpowiedzUsuń