Obojgu [Wałęsie i Kunderze] zarzuca się "zbrodnie" sprzed dziesięcioleci.Dziś w "Wyborczej" Leopold Unger, który, choć Brukselczyk, zwykle pisze nienaganną polszczyzną.
Dopisek
A może to sprytnie zakamuflowany wyraz powątpiewania w męskość któregoś ze sławnych panów?
Dopisek
I jak się tu nie pieklić na gazetową korektę?