Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gazeta wyborcza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gazeta wyborcza. Pokaż wszystkie posty

27.03.2010

Acclaim to nie zachwyt

We wczorajszej „Wyborczej” Wojciech Orliński w recenzji gry Wiedźmin 2 napisał:

Według serwisu Metacritic (...) „Wiedźmin” spotkał się z „powszechnym zachwytem” („universal acclaim”). 

Bez przesady, panie redaktorze. Acclaim to nie zachwyt, tylko uznanie. A od uznania do zachwytu daleko. Zachwyt to po angielsku admiration, delight, rapture.

Dopisek
W tym samym tekście jest też takie pokraczne zdanie: Dla polskiego czytelnika wiele żartów w prozie Sapkowskiego jest intuicyjnie zrozumiała (...).

15.03.2010

Kto się będzie gotował i z kim

Bogdan Wróblewski w swoim notatniku sądowym w dzisiejszej „Wyborczej” napisał:

Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że Donald Tusk będzie się za Janusza Palikota „w piekle w smole gotował”. Jeśli eschatologiczna teoria Kaczyńskiego jest na rzeczy, to towarzystwo Palikot będzie miał piękne. Weźmy przypadek posła Jacka Kurskiego.

Nie wiemy, dokąd trafi poseł Palikot, ale wydaje nam się, że „jeśli eschatologiczna teoria Kaczyńskiego” jest słuszna, to towarzystwem potępieńców będzię się cieszył premier Tusk – bo to przecież jego wysyła do piekła prezes PiS.

Całą notatkę można przeczytać tutaj.

Dopisek
Nie podoba nam się sposób, w jaki autor posłużył się zwrotem coś jest na rzeczy. Jeśli nawet nie jest to stały związek frazeologiczny, to aż tak nim manipulować chyba nie można. Oto co mówią o tym zwrocie słowniki:
  • Coś jest na rzeczy «istnieje ukryty powód takiego, a nie innego obrotu sprawy» (Uniwersalny słownik języka polskiego PWN).
  • Mówimy, że coś jest na rzeczy, jeśli przypuszczamy, że czyjeś postępowanie ma związek z daną sytuacją. Jednak po publikacjach prasowych prokurator szybko umorzył śledztwo. Więc może coś jest na rzeczy? (Inny słownik języka polskiego PWN).
  • Coś jest na rzeczy • posp. nie jest bezpodstawne, ma jakieś uzasadnienie: Coś jest na rzeczy w pogłoskach krążących na jego temat. Jeśli tak się upiera przy swoim, to coś musi być na rzeczy; może chodzi o pieniądze? (Piotr Müldner-Nieckowski, Wielki słownik frazeologiczny języka polskiego).

6.03.2010

Ich troje – Walter, Luis, Richard

Na zdjęciu trzej panowie: Walter Alvarez, Luis Alvarez i Richard Muller.

W piątkowej papierowej „Wyborczej” podpis pod tym zdjęciem zaczyna się od słów Ich troje i katastrofy. Autor podpisu i korekta najwidoczniej nie wiedzieli, że troje to dwóch panów i jedna pani albo dwie panie i jeden pan. Tu są sami panowie, więc powinno być Ich trzech i katastrofy.

W tym samym podpisie Alvarez senior raz ma na imię Luis, a raz – dwa wiersze niżej – Lusis. To już nie niewiedza, tylko niedbalstwo korekty.

Czy dużej, poważnej gazety naprawdę nie stać na korektorów douczonych i dowidzących?

25.01.2010

Na kamiennych płyciznach

W jednej z sal ornamenty na kamiennych płyciznach zdobiących ściany były zatarte, jakby wypłukane, wygładzone powtarzanym w nieskończoność gestem czasu.
Tak w weekendowej „Gazecie Wyborczej” i w wyborcza.pl, w artykule Milady Jędrysik o pałacach Saddama Husajna. Chodzi oczywiście
o płyciny, czyli  płaszczyzny wklęsłe lub wypukłe, ujęte 
w profilowane ramy, będące elementem podziału ścian, boazerii, powierzchni mebla itp.

Dopisek
W tym samym artykule: na bardzo niskiej wysokości.

21.09.2009

Robotyka, czyli sci-fi

Sci-fi to skrót od science fiction, co znaczy fantastyka naukowa.

Robotyka to „nauka zajmująca się projektowaniem i zastosowaniem robotów, ich mechaniką i sterowaniem”.

Technologia to „przetwarzanie w sposób celowy i ekonomiczny dóbr naturalnych w dobra użyteczne (produkty); także: wiedza o tym procesie” (więc, nawiasem mówiąc, tu nie chodzi o technologię, tylko o technikę kosmiczną).

Tak czy siak, ani robotyka, ani technika (technologia) kosmiczna to nie fantastyka naukowa, jak chcą twórcy działu Technologie
w gazeta.pl.

13.08.2009

Chulaj dusza!

Wczoraj w gazeta.pl:


Rok temu pokazaliśmy filmik, w którym Teresa Kruszona tłumaczy, dlaczego pewien wyraz pisze się przez „ch”, a nie przez „h”, nie chodziło jednak o chulanie.

Za „donos” dziękujemy wiernemu czytelnikowi BreslY'emu. :) :)

22.12.2008

Dana statystyczna

Jan Turnau w dzisiejszej „Wyborczej”:

(...) Otóż tego rodzaju dana statystyczna psuje mój ponury obraz człowieka (...)


Ta nieszczęsna dana psuje trochę i nasz obraz - obraz pięknie piszącego polonisty, jaki mamy przed oczami, czytając świetne felietony autora tych słów.

Rzeczownik dane nie ma liczby pojedynczej. Co w takim razie można zrobić, kiedy kontekst aż się prosi o słowo dana? Trzeba je czymś zastąpić, na przykład słowem informacja.

Dopisek
Oj, dana, dana...

20.12.2008

Też nie znosimy rasistów...

... dlatego z listem Elżbiety Świeckiej zamieszczonym we wczorajszej „Wyborczej” zgadzamy się co do słowa – oprócz jednego: Owen. Bo Murzyn, który na olimpiadzie w Berlinie w 1936 r. pokonał wszystkich białych w biegu na 100 metrów, nazywał się Owens, Jesse Owens.

3.12.2008

Z tych łam

(...) ślę mu z tych łam życzenia najlepsze (...)

Te łamy to s. 7 we wczorajszej „Wyborczej”.
Życzenia śle Jan Turnau.

Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN (2006):
lm D. łamów (nie: łam)
Z łamów (nie: łam) prasy dowiedzieliśmy się (...)

Dopisek
Każdy może zrobić błąd, nawet pięknie piszący polonista. Ale co robiła korekta?

29.11.2008

Muzułmańscy protestanci

We wczorajszej „Wyborczej” - papierowej na s. 12, internetowej tutaj - Maciej Kuźmicz tak podpisał fotografię:
Muzułmańscy protestanci atakują kamieniami policję. Srinagar, 21 listopada
Choć znaleźliśmy w internecie Muslim Protestants (na przykład tu), muzułmańscy protestanci to najpewniej rezultat bezmyślnego przetłumaczenia angielskich słów Muslim protesters. A protester
to ten, kto protestuje, protestujący; tu najlepiej – demonstrant.
O demonstrantach mówi zresztą tekst, któremu ta fotografia towarzyszy.

Dopisek na wszelki wypadek
Uniwersalny słownik języka polskiego PWN (2003) definiuje protestanta tylko tak: wyznawca protestantyzmu. A protestantyzm
to ogół wyznań i ugrupowań chrześcijańskich powstałych w XVI w.
w wyniku reformacji (...)
.

16.11.2008

Rzeczywistość skrzeczy

Katarzyna Wiśniewska w weekendowej „Wyborczej”:

Ale rzeczywistość skrzeczy.

Skrzeczy nie rzeczywistość, tylko pospolitość. U Wyspiańskiego,
w Weselu (akt I, scena 24). Poeta do Gospodarza:

(...) tak by się nam serce śmiało
do ogromnych, wielkich rzeczy,
a tu pospolitość skrzeczy,
a tu pospolitość tłoczy,
włazi w usta, uszy, oczy (...)


Tyle że skrzecząca pospolitość nie pasowałaby do gazetowego kontekstu. Ale czy to usprawiedliwia przeinaczanie słów wieszcza?

10.11.2008

Tomasz Lis też

"Wyborcza" z 6 listopada, s. 12:
Ale czym wyższy próg oczekiwań, tym potencjalnie większe niebezpieczeństwo zawodu i frustracji.
No właśnie. Po kim jak po kim, ale po Tomaszu Lisie tegośmy się nie spodziewali. Tym większa nasza frustracja.

A dlaczego "też"? Bo już wytykaliśmy czym - tym kilkakrotnie.

Klub Czym-tym...

9.11.2008

Hawai, Hawaii, Hawaje

Swój ostatni cośrodowy felieton w "Wyborczej" Magdalena Środa zatytułowała

Babcia z Hawai
i dziadek
z Wehrmachtu
.

Nie moglibyśmy nic temu tytułowi zarzucić, w każdym razie
z językowego punktu widzenia, gdyby babcia Baracka Obamy rzeczywiście była z Hawai (Hawaii), jednej z wysp tworzących Hawaje. Okazuje się jednak, że mieszkała na wyspie Oahu,
w Honolulu. A więc Magdalena Środa i "Wyborcza":
- albo się pomyliły co do miejsca jej zamieszkania (to bylibyśmy skłonni wybaczyć),
- albo myślały o Hawajach i popełniły paskudny błąd językowy - co się nam wydaje bardziej prawdopodobne - bo Hawaje w dopełniaczu to Hawajów (babcia z Hawajów).

Dopisek
Przy okazji zauważyliśmy, że:
- choć Wielki słownik poprawnej polszczyzny PWN (2006) i Wielki słownik ortograficzny PWN (2006) dopuszczają dwie formy pisowni nazwy wyspy, o której mowa wyżej: Hawai oraz Hawaii, to
- dwa PWN-owskie słowniki Jana Grzeni: Słownik nazw własnych (1998) i Słownik nazw geograficznych (2008), podają tylko jedną formę: Hawaii.

W związku z tym mamy kilka pytań.
1. Stwierdzenie, że pisownia Hawai jest równie dobra jak Hawaii, oraz stwierdzenie, że dobra jest tylko pisownia Hawaii, nie mogą być jednocześnie słuszne, więc któreś musi być błędne. Które?
2. Czym autorzy tych słowników uzasadniają swoje rozstrzygnięcia?
3. Dlaczego w jednym wydawnictwie ukazują się słowniki, które sobie przeczą?

8.11.2008

Ironie kampanii

To jedna z największych (...) ironii tej kampanii.
Marcin Gadziński w "Gazecie Wyborczej" z 5 listopada, s. 5

Powinno być: To jeden z największych (...) paradoksów tej kampanii.

Angielskie irony to taki na pół fałszywy przyjaciel tłumacza. Owszem, znaczy ironia, ale nie tylko. No i słowo ironia nie ma liczby mnogiej.

Więcej...

5.11.2008

W "Wyborczej" sprzed dwóch dni

s. 10, Marcin Gadziński
(...) sztab McCaina przestał organizować wiece w formacie "rozmowa z wyborcami" (...) To strata, bo zawsze był to ulubiony przez McCaina format spotkań (...)
Zamiast format powinno być forma (wiece w formie rozmów; ulubiona forma spotkań).

s. 14, Wacław Radziwonowicz
Z Moskwy namiot Kaddafi pojechał do Mińska (...)
Powinno być: namiot Kaddafiego.

s. 19, Marta Kazimierczyk
(...) zawsze może się zdarzyć, że dziecko (...) będzie miało inne plany, niż by sobie życzyli jego (...) rodzice.
Powinno być: niżby.

s. 25, Jacek Żakowski
(...) regres amerykańskiej potęgi jest już dla nas czymś dużo więcej niż problem. To jest niebezpieczeństwo (...)
Powinno być: jest (...) więcej niż problemem.
Ewentualnie: to (...) coś dużo więcej niż problem.

s. 30, Marcin Gadziński
Czym bliżej krawędzi, tym bardziej galopują jak szalone.
Powinno być: Im.

Klub Czym-tym...

Czytaliśmy zwyczajnie, nie w poszukiwaniu błędów. I niezbyt uważnie, bo w metrze, starając się nie przegapić właściwego przystanku. I nie przeczytaliśmy całej gazety.

28.10.2008

Obojgu, Wałęsie i Kunderze...

Obojgu [Wałęsie i Kunderze] zarzuca się "zbrodnie" sprzed dziesięcioleci.
Dziś w "Wyborczej" Leopold Unger, który, choć Brukselczyk, zwykle pisze nienaganną polszczyzną.

Dopisek
A może to sprytnie zakamuflowany wyraz powątpiewania w męskość któregoś ze sławnych panów?

Dopisek
I jak się tu nie pieklić na gazetową korektę?

27.10.2008

Na nazwisko miał Herbert

W dzisiejszej "Wyborczej" Małgorzata I. Niemczyńska napisała, jak za dwa dni w Krakowie zostaną uczczone urodziny Zbigniewa Herberta. Sama uczciła je takim zdaniem:
Na nazwisko miał Herbert.
Smutne.

Dopisek
Państwo wybaczą, ale nie możemy się powstrzymać: Co do cholery robi w "Wyborczej" korekta?!

24.10.2008

Zaciągać opinii

Tomasz Urzykowski we wczorajszej "Wyborczej Stołecznej":
Pani konserwator zacznie zaraz powoływać rzeczoznawców, zaciągać opinii ekspertów...
Opinii się zasięga.
Zaciągnąć można:
- dług, pożyczkę, kredyt,
- wartę, straż,
- zupę żółtkiem...

Ech!

23.10.2008

Ale głupi błąd

W felietonie Jacka Fedorowicza we wczorajszej "Wyborczej":
W ruchu bezwizowym szanse wydają się żadne, o nie, wpuszczeniu decyduje urzędnik imigracyjny na granicy i od jego decyzji nie ma odwołania.
O, nie! Głowę (przepraszamy: głowy) damy sobie uciąć, że to nie JF tak napisał. Kto mu to zrobił? A gazetowa korekta schodzi na psy.

17.10.2008

Kropki w liczbach

Przedwczoraj na forum ortograficznym "Gazety Wyborczej" Teresa Kruszona napisała:
Przy zapisie liczb wielocyfrowych poprawny jest zarówno zapis ze spacjami (100 000, 26 543 120),
jak i z kropkami (10.000, 26.543.120)
.
Tymczasem:
- Adam Wolański w poradniku Edycja tekstów (PWN 2008) pisze
(s. 104): Do dzielenia liczb na grupy trzycyfrowe nie należy stosować kropki (można to przeczytać również tu);
- w poradniku Ortografia i nie tylko (Biblioteka "Gazety Wyborczej" 2007), do którego materiał zaczerpnięto z forum, sama Teresa Kruszona na pytanie Jak należy zapisywać liczby? odpowiada (s. 59): Kropek nie radzę stosować.

Dopisek
Pierwotną odpowiedź na to pytanie (w poradniku została ona zmodyfikowana) można przeczytać na forum. Nie ma w niej w ogóle mowy o kropkach.