Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rynek wydawniczy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rynek wydawniczy. Pokaż wszystkie posty

17.05.2008

Hrabal się w grobie przewraca

Pan Jodłowski, właściciel wydawnictwa Kraina Beletrystyczna i księgarni Łagodny Dzikus (za wszelkie skojarzenia, jakie Ci się teraz nasuwają, nasz Czytelniku, odpowiadasz wyłącznie Ty), przy pomocy mecenasa Heblarka próbował ordynarnie
- excusez le mot - wyrolować tłumacza, z którym zawarł umowę.
Ale trafiła kosa na kamień.

Chcą Państwo znać szczegóły? A może potrzebne są Państwu praktyczne i prawne porady związane z wydawaniem książek przeznaczone dla autorów, tłumaczy i początkujących wydawców? Wszystko to można znaleźć w książce Pawła Pollaka Jak wydać książkę.

Polecamy!

Co ma do tego Hrabal? A tak nam jakoś przyszedł do głowy.

Więcej...

16.05.2008

"Chciwa gorliwość tłumaczy"

Hubert Kropielnicki w "Polsce" (3 stycznia
2008 r., ale nadal aktualne, we suppose):

(...) pośród całej radości, z jaką podążamy do księgarni, żeby zostawić tam (ku chwale literackiego rynku) nasze złotówki anno 2008, patrzmy z uwagą na ręce wydawcom. Uważajmy zwłaszcza na nowe tłumaczenia. Chciwa gorliwość, z jaką niedoświadczeni tłumacze masakrują dzieła Jean Austen, Thomasa Bergera czy Raymonda Chandlera, wprawia w osłupienie. Pęd do reedycji, zgrabnie skrzyżowany z pośpiechem i niechęcią do płacenia dobrym translatorom, każe oczekiwać potopu nowych przekładów Dostojewskiego, Tołstoja, Jamesa, Bernharda, Hellera. Tym gwałtem rządzi zysk, więc chutliwi wydawcy w końcu dobiorą się nawet do Sienkiewicza.
A że jego akurat nie trzeba tłumaczyć, to chociaż zredagują...

Ma rację?