Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłumaczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tłumaczenia. Pokaż wszystkie posty

15.04.2013

Nieprzetłumaczalne?

Jak ktoś przetłumaczy to zgrabnie na angielski, dostanie od nas książkę.

Regulamin
1. Zgrabność ocenimy według własnego widzimisię.
2. Książkę wybierzemy podobnie.
3. Propozycje przyjmujemy do końca kwietnia.


21.09.2012

Backstage w Offisie

Co to takiego? To jest to, co widać, jak się w programie pakietu Microsoft Office 2010 otworzy kartę Plik. Oto fragment tego czegoś w Wordzie:
















W odróżnieniu od innych kart, które umożliwiają pracę „w dokumencie”, Backstage służy do pracy „na dokumencie”, od zewnątrz, jakby na zapleczu. No właśnie: zaplecze. Czy nie można było tego tak nazwać, zamiast wciskać do polszczyzny kolejne obce słowo? Office, Word – zgoda, nazwy własne. Ale Backstage?

Dopisek
Tak o Backstage'u pisze Microsoft – klik.

29.06.2012

Tłumacka fantazja

Autorka napisała:
My baby’s vibrating bouncy seat broke yesterday, so now my “top of the drawer” toy is wrapped in a receiving blanket and tucked into the side of the car seat. Desperate times call for desperate measures.

Tłumaczka oddała to tak:
Wczoraj popsuł się wibrujący leżaczek i teraz ta najcenniejsza zabawka tkwi owinięta w kocyk, przyczepiona na tylnym siedzeniu auta. Trudne czasy wymagają odważnych decyzji.

My byśmy zrobili to na przykład tak:
Wczoraj popsuł się wibrujący leżaczek. Zastąpiłam go samochodowym fotelikiem, w którego róg wetknęłam owiniętą w kocyk swoją ulubioną wibrującą zabawkę. Potrzeba jest matką wynalazków!

27.06.2012

Czy early adopter to nowinkarz?

Powstały pół wieku temu w USA i coraz częściej spotykany termin early adopter anglojęzyczne słowniki definiują następująco: 
  • one of the first people or organizations to make use of a new technology,
  • a person who uses a new product or technology before it becomes widely known or used,  
  • a person, organization, or institution that begins using a new technology at or near the time of its introduction in the market place, rather than waiting to see if it will be successful,          
  • consumer that buys new products, technologies, or assumes new life styles, habits, and practices,             
  • a person who uses a new form of technology from the onset of its development, incorporating it into his or her lifestyle.
Polski  nowinkarz to:
  • ten, kto łatwo, chętnie przyjmuje i wprowadza rzeczy nowe, nieznane, szczególnie nowe prądy, kierunki (Uniwersalny słownik języka polskiego PWN),                       
  • ktoś, kto łatwo i chętnie przyjmuje i wprowadza nowinki artystyczne, literackie, techniczne itp. (Inny słownik języka polskiego PWN).                
Choć ISJP dodaje, że jest to słowo czasem używane z odcieniem lekceważenia, wydaje nam się, że chyba już coraz rzadziej i że można go używać – w razie potrzeby z jakimś określeniem, na przykład techniczny (nowinkarz techniczny) – chcąc przetłumaczyć early adoptera na polski.

29.06.2011

Barbarzyństwo i tandeta

To Cat o tłumaczeniu.
Pisze Poniatowski w swoich memuarach: „Les grands secrets ne se disent guère avant minuit bien sonné” – sekretów wielkich nie zwierza się wcześniej, aż północ wydzwoni (ach, ciekawe! jak ten precyzyjny i lekki zarazem, jak zegareczek szwajcarski, francuski frazesik Poniatowskiego w moim tłumaczeniu na polski nabiera natychmiast fałszywych, dekoracyjnych dźwięków języka polskiego z czasów romantycznych; jak ten przykład utwierdza mnie w przekonaniu, że tłumaczenie z jednego języka na język inny jest barbarzyństwem i tandetą (…).
Źródło: Stanisław Mackiewicz (Cat), Stanisław August,  Świat Książki, Warszawa 1999
 

14.02.2009

Psie pieniądze tłumacza

The long hours he toiled on this commission, urged on by his impatient patron, the meticulous research he undertook to overcome the obstacles presented by the original, and the pittance he received for all this work, inspired the Catholic Church to name him the patron saint of translators.

Długie godziny, jakie [Hieronim] z mozołem przepracował nad tym zleceniem [tłumaczeniem Biblii], popędzany przez niecierpliwego klienta [papieża Damazego I], skrupulatne badania, jakie podjął dla pokonania przeszkód napotkanych w oryginale, i psie pieniądze, jakie dostał za swą pracę - wszystko to sprawiło, że Kościół katolicki uczynił go patronem tłumaczy.

Alberto Manguel, Homer's the Iliad and the Odyssey: A Biography, Atlantic Monthly Press, Londyn 2007, s. 61-62

Dopiski
1. Alberto Manguel jest też autorem świetnej Mojej historii czytania, która wyszła w Polsce w przekładzie Hanny Jankowskiej.
2. O św. Hieronimie już kiedyś napomknęliśmy.

Więcej...

2.02.2009

Odsiedziny

Nie ma takiego słowa? W słownikach nie ma. Ale w internecie jest.
No i na pewno jest dolegliwość, którą to słowo doskonale opisuje,
o czym wiemy po trzech tygodniach siedzenia po kilkanaście godzin dziennie na twardym krześle, żeby skończyć w terminie tłumaczenie, którego nie zdążyliśmy zrobić przed wyjazdem.

I to jest najważniejszy powód i drugie usprawiedliwienie niedawnego zastoju w Pszetfurni.

28.11.2008

Morning sun from the east

Z książki przetłumaczonej na angielski z japońskiego:
The early morning sun from the east had begun to seep into the hallway.
A skąd może być poranne słońce, jeśli nie from the east?
W tłumaczeniu na polski ten wschód pominęliśmy.

Mamy rację?


Dopisek
dla nieznających angielskiego
To zdanie można przetłumaczyć na przykład tak: Korytarz zaczynało oświetlać [rozświetlać] poranne słońce ze wschodu. Albo tak: Mrok korytarza zaczynało rozświetlać poranne słońce ze wschodu. Albo: Poranny mrok korytarza zaczynały rozpraszać pierwsze promienie słońca wpadające ze wschodu. Albo jeszcze inaczej.

29.07.2008

Pszetfurnia laureatem!

Laureatem Konkursu Manniaka, Monday Manniaka. Wprawdzie "trochę za lizusostwo", ale i tak jesteśmy
z siebie dumni.

Konkurs polegał na przetłumaczeniu tekstu piosenki Let it Snow. Podlizywaliśmy się
w drugiej zwrotce:


Zamknęłam swą chatę na kłódkę,
Przyniosłam na drutach robótkę,
W radiu Mann sexy głosem gada,
Więc niech pada, niech pada, niech pada.

Nie wiemy, czy dostaniemy jakąś nagrodę. Zresztą nie dbamy
o nagrody. Najważniejsze, że nasz adres internetowy ukazał się
w 616 000 egzemplarzy "Dużego Formatu", co - mamy nadzieję
- zwiększy nam czytalność albo chociaż oglądalność.

Gratulujemy pozostałym laureatom! :) :)

Więcej...
Więcej...
Więcej :) :) ...
Więcej...

16.07.2008

Śmierdząca sprawa

No tak, ponieważ będzie
o defekacji i pochodnych.

Proszę nie kręcić nosem: tłumacz
- bo "sprawa" wzięła się
z tłumaczenia książki, która jest miejscami naturalistyczno-
-turpistyczna - jak lekarz, niczego się nie może wstydzić ani brzydzić.

Ale do rzeczy. Jest w Uniwersalnym słowniku języka polskiego PWN słowo defekacja, zdefiniowane tak:
1) oddawanie kału, wypróżnienie;
2) w technologii cukrowniczej: oczyszczanie soku buraczanego za pomocą wapna niegaszonego lub mleka wapiennego; nawapnianie.
Jak się Państwo domyślają, tu i teraz interesuje nas defekacja
w znaczeniu pierwszym.

W słownikach jest też słowo defekator, ale jeśli Państwo myślą, że defekator, to ten, co... no... tentego... – to się Państwo mylą. Defekator to wyłącznie aparat do czyszczenia soku buraczanego. Słowo defekować natomiast znaleźliśmy tylko w Wielkim słowniku ortograficzno-fleksyjnym (Bertelsmann 2001), ale oczywiście bez definicji.

No więc teraz pytanie: Czy można w związku z tym napisać, że ktoś defekował (mając na myśli, że, pardon, się wypróżniał, a nie oczyszczał sok buraczany), czy też - jeśli już koniecznie musi być słowo zaczynające się na defek... - można jedynie użyć takiej oto, lub podobnej, pokracznej konstrukcji: dokonywał defekacji?

A to wszystko sprowadza się właściwie do prostej pretensji: Dlaczego do cholery w USJP nie ma słowa defekować, skoro są defekacja
i defekacyjny?

Dopisek
Że też wcześniej nie poszukaliśmy: jest odpowiedź na nasze pytanie
- tutaj.

18.05.2008

Wprawka niekoniecznie dla tłumaczy

To nasz ulubiony obraz Edwarda Hoppera, Nighthawks z 1942 r.

Night hawk to:
- tłumacząc dosłownie, nocny jastrząb, czyli ptaszek raczej nieistniejący,
- biorąc oba słowa razem, lelek, ptak nocny.

Nighthawk to:
- tenże lelek,
- nocny marek.

Znamy następujące tłumaczenia tytułu obrazu Hoppera:
- Nocne jastrzębie (pomysł autorki pewnego artykułu o sztuce),
- Nocne ptaki (encyklopedia PWN),
- Nocne życie (Sztuka świata Arkad).

Wziąwszy to wszystko pod uwagę, oraz oczywiście kontekst, czyli obraz (patrz link "Więcej" poniżej), jak by Państwo przetłumaczyli ten tytuł?

Więcej...

Dopisek
W książce Hopper (Rzeczpospolita 2006) znaleźliśmy jeszcze inne tłumaczenie: Nocni włóczędzy (znaleźliśmy w niej też błędy).

17.05.2008

Hrabal się w grobie przewraca

Pan Jodłowski, właściciel wydawnictwa Kraina Beletrystyczna i księgarni Łagodny Dzikus (za wszelkie skojarzenia, jakie Ci się teraz nasuwają, nasz Czytelniku, odpowiadasz wyłącznie Ty), przy pomocy mecenasa Heblarka próbował ordynarnie
- excusez le mot - wyrolować tłumacza, z którym zawarł umowę.
Ale trafiła kosa na kamień.

Chcą Państwo znać szczegóły? A może potrzebne są Państwu praktyczne i prawne porady związane z wydawaniem książek przeznaczone dla autorów, tłumaczy i początkujących wydawców? Wszystko to można znaleźć w książce Pawła Pollaka Jak wydać książkę.

Polecamy!

Co ma do tego Hrabal? A tak nam jakoś przyszedł do głowy.

Więcej...

16.05.2008

"Chciwa gorliwość tłumaczy"

Hubert Kropielnicki w "Polsce" (3 stycznia
2008 r., ale nadal aktualne, we suppose):

(...) pośród całej radości, z jaką podążamy do księgarni, żeby zostawić tam (ku chwale literackiego rynku) nasze złotówki anno 2008, patrzmy z uwagą na ręce wydawcom. Uważajmy zwłaszcza na nowe tłumaczenia. Chciwa gorliwość, z jaką niedoświadczeni tłumacze masakrują dzieła Jean Austen, Thomasa Bergera czy Raymonda Chandlera, wprawia w osłupienie. Pęd do reedycji, zgrabnie skrzyżowany z pośpiechem i niechęcią do płacenia dobrym translatorom, każe oczekiwać potopu nowych przekładów Dostojewskiego, Tołstoja, Jamesa, Bernharda, Hellera. Tym gwałtem rządzi zysk, więc chutliwi wydawcy w końcu dobiorą się nawet do Sienkiewicza.
A że jego akurat nie trzeba tłumaczyć, to chociaż zredagują...

Ma rację?

14.05.2008

Co rozumie polska publiczność

Reżyserka zmieniła tekst tłumaczenia amerykańskiej sztuki. Na przykład z omal nie umarł ze strachu zrobiła omal się nie zes... ze strachu; w oryginale syn mówi, że ojciec od niego oberwał, w przedstawieniu rzuca do ojca bo cię jeb... Tłumaczka podała reżyserkę do sądu.

Sąd przyznał rację tłumaczce, ale w uzasadnieniu wyroku napisał między innymi: Sąd rozumie intencje pozwanego polegające na uprzystępnieniu utworu jak największej publiczności, zapewnienie jej lepszego rozumienia przez polską publiczność czy zdobycie sukcesu (...) (cyt. za "GW" z 12 maja 2008 r.).

Co na to publiczność?

4.05.2008

Czwarty maj

Wcale nie chcieliśmy zaczynać od narzekania, a tu proszę. Ale cóż zrobić – już
w podstawówce uczą, że poprawnie jest
"4 maja".
A może nie powinniśmy się czepiać, bo darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda? – przecież Blogger jest za darmo i jego tłumaczenie na polski też.

Więcej...