Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą różności. Pokaż wszystkie posty

13.10.2014

Quod felix, faustum fortunatumque sit

Uniwersytet Wrocławski, Aula Leopoldina, 5 października, tuż po immatrykulacji.


O tym pięknym łacińskim zdaniu pisaliśmy w Pszetfurni trzy lata temu, tutaj, a teraz mieliśmy szczęście zobaczyć je żywe, we wspaniałym wnętrzu Auli Leopoldyńskiej.

27.09.2014

Barbarzyństwo na Hożej










































































































Dopisek
W zasobach Narodowego Archiwum Cyfrowego (NAC) znaleźliśmy zdjęcie (sygnatura 1-U-6676-2) zrobione szóstego czerwca 1933 roku podczas uroczystości odsłonięcia tablicy, której kopię w opłakanym stanie (przypuszczamy, że to kopia) pokazujemy wyżej. Jak widać, tablica znajdowała się wtedy na poziomie pierwszego piętra. Czyżby umieszczono ją tam z przezorności?






























Dopisek
Na You Tube jest filmik 127 rocznica Esperanta (pisownia oryginalna), dowodzący, że w lipcu tablicę widzieli członkowie Zarządu Głównego Polskiego Związku Esperantystów Mariusz Majewski i Alina Mozer i że już była w złym stanie. Czy się tym przejęli, nie wiemy.

23.08.2014

Test



Wypróbowujemy nowy (dla nas nowy) sposób udostępniania plików dźwiękowych w blogu.

3.07.2014

Achtung Sprengstoffe!

To jest napis ostrzegawczy na drzwiach do jednego z budynków na terenie BioBazaru przy ulicy Żelaznej w Warszawie, gdzie przed wojną mieściła się znana fabryka platerów Norblina. Znaczy Uwaga, materiały wybuchowe. Na pewno jest nieaktualny – tuż obok urządzono miejsce zabaw dla dzieci.

Bardzo nas ten napis intryguje. Czyżby pochodził z czasów wojny? Czy to możliwe, żeby się do tej pory zachował w takim stanie? Czyżby go ktoś odnawiał?

19.06.2014

Relikt

Telefon międzymiastowy, telegraf, radiotelegraf. Relikt telekomunikacyjny, niedługo pewnie też językowy.

Warszawa, Nowogrodzka 45.

18.06.2014

Poezja uliczna

Na płycie paździerzowej zasłaniającej coś przy Poznańskiej 16 w Warszawie.




















Przepiszemy to, żeby dało się znaleźć w Internecie. Trochę poprawimy.

Na Poznańskiej we wtorek nocą
Niektórzy ze strachu się pocą,
Bo tu pod czternastym, obok śmietnika,
Ksiądz proboszcz z diabłem się spotyka.

Jedzą humus w Tel Avivie,
A potem w Bejrucie na piwie
Grają w karty do rana
O duszę barmana.


Dopisek
Dla nieznających Warszawy: „Tel-Aviv” i „Beirut” to lokale gastronomiczne mieszczące się naprzeciw siebie przy ulicy Poznańskiej.

15.05.2014

Pijalnia




Słownik nie nadąża.

Dopisek
Koktajlów to błąd. Prosimy zajrzeć tutaj.

Osobliwości Muzeum Narodowego




Tylżycka 01

Oprócz obserwowania języka wokół nas obserwujemy też przystanki. Z tym chyba pora już coś zrobić.
















Dopisek
Dostaliśmy e-mail:
Szanowna Pani/Szanowny Panie, Dziękujemy za sygnał. Uprzejmie informuję, iż Pani/Pana uwagi zostały przekazane do właściwej komórki merytorycznej Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie celem weryfikacji i wyeliminowania ewentualnych nieprawidłowości. Z poważaniem (…)

29.01.2014

Antygender?

Aga, Ewa, Iza – do sedesu! Antygender? Chyba raczej bezmyślność, żeby nie nazwać tego dosadniej.













































Producentem tych „akcesoriów uzupełniających” jest BISK SA z Łubnej.

20.12.2013

Taxe perçue – Pologne

Na pewno spotkali się Państwo kiedyś z podobnym stempelkiem albo nadrukiem na kopercie, dzięki któremu urząd, instytucja czy przedsiębiorstwo nie musi naklejać na niej znaczka. Że „Taxe perçue – Pologne” znaczy „Opłata pobrana – Polska”, można się domyślić z kontekstu, nawet nie znając francuskiego. Ale dlaczego te słowa są właśnie po francusku? Tego się już domyślić trudniej.

Poszperaliśmy w Internecie i dowiedzieliśmy się, że Polska jako członek Światowego Związku Pocztowego (Union postale universelle, Universal Postal Union – UPU) ma obowiązek stosować się do wydanego przez tę organizację „Regulaminu poczty listowej”, który stanowi, że:

Nadruki ofrankowania wykonane za pomocą prasy drukarskiej albo innego sposobu drukowania lub stemplowania powinny zawierać nazwę Kraju członkowskiego nadania i ewentualnie urzędu nadania przedstawione literami alfabetu łacińskiego, uzupełnione w zależności od przypadku taką samą informacją przedstawioną literami innego alfabetu. Powinny one zawierać także wskazówkę podającą, że opłata pocztowa została uiszczona, na przykład w formie „Taxe perçue” („Opłata pobrana”). W każdym przypadku, przyjęte oznaczenie należy wykonać widocznymi literami w polu, którego powierzchnia nie powinna być mniejsza niż 300 mm kwadratowych. Jeśli przykłada się datownik, to jego odcisk nie powinien znajdować się w tym polu.

Nie rozumiemy jednak, czemu służą te francuskie słowa na kopertach wędrujących tylko z Ursynowa na Żoliborz.

Dopisek
Jak się wymawia „Taxe perçue”, można usłyszeć tutaj.

Dopisek
Nie możemy się powstrzymać przed zrobieniem korekty:
OPŁATA POBRANA
TAXE PERÇUE – POLOGNE
Umowa nr 692/0 (RH13)
z Pocztą Polską SA, z dnia 1.01.2003 r.
Nadano w UP Warszawa 130

26.10.2013

24.10.2013

Przyszłem

Przystanek tramwajowy w Warszawie. Reklama książki Janusza Głowackiego Przyszłem, czyli jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy. Nie mogliśmy tego tytułu nie odnotować.

28.09.2013

Obywatel Minister zechce przyjąć...















Obdarowany Wacław Tułodziecki (1904-1985) był w 1962 roku ministrem oświaty. Swoją wydaną wtedy książką O kulturę słowa obdarował go językoznawca profesor Witold Doroszewski (1899-1976). Z księgozbioru ministra książka trafiła do żoliborskiego bukinisty, u którego ją za kilka złotych kilka lat temu kupiliśmy.

9.09.2013

Pomocy!

Ni stąd, ni zowąd w naszym blogu pojawiła się na lewo od wpisów pionowa linia i wpisy przesunęły się w prawo, przez co nie widać końca wielu wierszy. Nie mamy pojęcia, jak to naprawić. Będziemy wdzięczni za pomoc.

Dopisek
Bardzo dziękujemy elemelowi (zob. komentarz). Wprawdzie nie skorzystaliśmy do końca z jego rad, bo żebyśmy mogli to zrobić, musiałyby być łopatologiczne, ale wystarczyło, że otworzyliśmy szablon blogu i go zapisaliśmy, i pionowa linia zniknęła. Cuda jakieś chyba :)

25.06.2013

Czy faworki to włoszczyzna?

Skąd to pytanie? A no stąd, że kiedy przed naszymi włoskimi przyjaciółmi postawiliśmy kiedyś kopiasty talerz faworków, pewni, że to, niczym bigos, polska specjalność, oni zakrzyknęli Chiacchiere! i wyjaśnili, że mają u siebie dokładnie to samo. Zresztą proszę spojrzeć: tu są faworki, a tu chiacchiere. A ponieważ nie przypuszczamy, żeby to polskie faworki przyjęły się na Półwyspie Apenińskim (we wszystkich regionach, pod różnymi nazwami; chiacchiere znaczy plotki), przyszło nam do głowy, że może uszczęśliwiła nas nimi królowa Bona.

Dopisek
O faworkach już kiedyś pisaliśmy, tutaj.

23.04.2013

Język sygnalizacji świetlnej

Tu chyba trochę bełkotliwy.

Zdjęcie, zrobione 22 kwietnia o godzinie 19.53 u zbiegu ulic Świerszcza i Rybnickiej w Warszawie, dostaliśmy od naszej czytelniczki Sandry. Dziękujemy!


15.04.2013

Nieprzetłumaczalne?

Jak ktoś przetłumaczy to zgrabnie na angielski, dostanie od nas książkę.

Regulamin
1. Zgrabność ocenimy według własnego widzimisię.
2. Książkę wybierzemy podobnie.
3. Propozycje przyjmujemy do końca kwietnia.